Jak komplementować dziecko?

Ach komplementy, kto ich nie lubi?

Nie trzeba piać setek mądrych książek i studiować pięć lat, by wiedzieć co robią w człowieku komplementy.

Wystarczy spojrzeć na nas samych. Czy nie jest nam miło, gdy ktoś nas doceni za wykonaną pracę? Albo zauważy nową fryzurę? Odpowiedz jest chyba, dla każdej z nas dość oczywista.

Dla większości z nas komplementy, mimo że miłe, sprawiają dyskomfort. Jak więc możemy nauczyć nasze dzieci ich przyjmowania ? A przecież prawidłowa akceptacja komplementów, jest istotnym elementem do budowania naszej pewności siebie.

Tak więc, jak nauczyć się przyjmować komplementy, by móc ten nawyk przekazać dziecku? Poniżej mała ściąga dla Was:

  1. Wyobraź sobie, ze masz przed sobą czystą kartkę i obok kartkę z Twoimi przekonaniami. Kartkę, gdzie są Twoje przekonania na Twój temat odłóż w myślach na bok, gdy ktoś Cię komplementuje, absolutnie do niej nie zaglądaj. Natomiast w chwili otrzymywania komplementów zanotuj je na swojej czystej wyimaginowanej kartce. Przyjmij je jako prawdę absolutną. Po prostu nie ma nic innego. To fakt. Tak jest. Nie rozmyślaj nad tym. Po prostu z tym się pogódź.
  2. Nigdy nie neguj czyjejś pozytywnej opinii na Twój temat. Skoro, ktoś powiedział Ci coś miłego, to najwyraźniej tak uważał. Nie siedzisz w głowie człowieka prawiącego komplementy, więc nie mów mu tekstów typu: „Nie no nie przesadzaj”, „Mogło być lepiej”. Najwyraźniej, dla Twojego dawcy komplementów jest najlepiej na świecie. Lepiej być nie mogło! Jeśli uważasz inaczej, spójrz punkt pierwszy… 😉
  3. Naucz się akceptować, to że jesteś w czymś świetna, lub masz w sobie coś rewelacyjnego. Jak wyrazić akceptację i zgodę w stosunku do usłyszanych komplementów ? A no na przykład uśmiechem lub krótką odpowiedzią taką jak: „Też bardzo lubię kolor swoich oczu. Błękitny to dla mnie cudowna barwa” albo „Bardzo mi miło, że zauważyłeś zmiany w moim zachowaniu. Doceniam to”.

To są moim zdaniem, top trzy porady, których powinnaś nauczyć się na blachę i wpoić je dziecku. A jeśli mowa o dziecku to pamiętaj, że zawsze gdy je komplementujesz, nie możesz mówić oklepanych frazesów takich jak: „O jaki ładny rysunek”, „O mój kochaniutki synuś”, „I Ty to zrobiłaś sama”? No bo co niosą za sobą te komunikaty? Właściwie nic. Coś krótkotrwałego. Dziecko wie, że coś zrobiło dobrze ale co to było tak dokładnie? Co gorsza, dziecko przyzwyczaja się do słów takich jak: „super”, „pięknie”, „wow”, „brawo” i traktuje je co najmniej tak samo mechanicznie, jak Ty poranne mycie zębów.

Co więc zrobić, by polepszyć jakość komplementów?

  1. Doceniaj czynności i pracę jako wykonało dziecko.
  2. Zawsze doceń każdą fajnie spędzoną wspólną chwilę.
  3. Zwróć uwagę na samodzielność, wytrwałość i inicjatywę w podejmowaniu działań.
  4. Podkreślaj jego ważność w rodzinie, to jak bardzo Ci na nim zależy i dlaczego.
  5. Zastanów się, co na co dzień uczy Cię Twoje dziecko i powiedz mu o tym i to koniecznie! To bardzo piękny i dojrzały komplement.

Długotrwałe sprawianie komplementów zbuduje w dziecku jego mocną pozycję w rodzinie i w sobie samym a to niesamowicie istotne, gdy wejdzie ono w świat społeczności szkolnej, później w pracy, następnie we wszelkich relacjach bliższych i dalszych. Dziecko doskonale będzie wiedziało w czym jest mocne (dlatego komplementuj, ale nie okłamuj dziecka! Doceniaj to co robi naprawdę dobrze). Świadomość swoich zalet to wiedza, co dziecko będzie chciało robić w życiu i czym się zainteresuje, co sprawiać mu będzie przyjemność. Poziom asertywności i hierarchia wartości szybuje w górę. Wychowujesz w przyjemny sposób świadomego, cudownego człowieka…

Krótka infografika na temat komplementowania jak i innych tematów, takich jak manipulacji emocjonalnej, stylów rodzicielskich itp. znajdziesz na moim istagramie, na którego gorąco Cię zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.