Dzieci o SPECJALNYCH POTRZEBACH EDUKACYJNYCH (SPE), czyli moi superbohaterowie

Termin SPECJALNE POTRZEBY EDUKACYJNE odnosi się do dzieci i młodzieży od 3. roku życia aż do ukończenia edukacji, u których stwierdza się spektrum objawów utrudniających lub uniemożliwiających im funkcjonowanie: ruchowe, sensoryczne, poznawcze, w zakresie komunikacji, emocjonalno-społeczne i/lub psychiczne. Objawy te wpływają na jakość życia i pełnienie ról społecznych teraz i/lub w przyszłości (1)

A więc o kogo właściwie chodzi? O dzieci…

  • z niepełnosprawnością (m. in. z niepełnosprawnością intelektualną, z mózgowym porażeniem dziecięcym, z Zespołem Downa, z autyzmem)
  • mające kłopot z dostosowaniem społecznym (np. dzieci z ADHD; agresywne, wycofane)
  • ze szczególnymi uzdolnieniami
  • ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (z dysleksją, dysgrafią, dysortografią, dyskalkulią)
  • z zaburzeniami komunikacji językowej (np. z wadami wymowy; dzieci jąkające się)
  • z chorobą przewlekłą
  • będące w sytuacji kryzysowej lub traumatycznej
  • u których trudności wynikają z zaniedbań środowiskowych związanych z sytuacją bytową ucznia i jego rodziny, sposobem spędzania czasu wolnego i kontaktami środowiskowymi
  • z trudnościami adaptacyjnymi związanymi z różnicami kulturowymi lub ze zmianą środowiska edukacyjnego, w tym związanych z wcześniejszym kształceniem za granicą (2)

Jak widzicie, specjalne potrzeby edukacyjne obejmują bardzo szeroką i zróżnicowaną grupę dzieci. Wszystkie z nich powinny zostać objęte specjalistyczną opieką (m.in. przez terapeutów pedagogicznych) dobraną do trudności z jakimi się borykają oraz do ich indywidualnych potrzeb.

W związku z tym, że na co dzień pracuję z dziećmi o SPE są one szczególnie mi bliskie i bez wahania mogę stwierdzić, że WSZYSTKIE (bez wyjątku) są moimi SUPERBOHATERAMI. Nie dosyć, że każdego dnia stają oko w oko z własnymi trudnościami, to jeszcze muszą mierzyć się z licznymi przeciwnościami… m. in.:

  • z oczekiwaniami oraz wymaganiami ze strony nauczycieli i rodziców.
  • z niezrozumieniem, wyśmiewaniem, z niesprawiedliwymi i krzywdzącymi opiniami ze strony rówieśników oraz osób dorosłych.
  • z własnymi oczekiwaniami oraz ambicjami.
  • z uczuciem bezradności, bezsilności, niskim poczuciem własnej wartości.
  • z niewystarczającą ilością czasu na przyswojenie nowej wiedzy i umiejętności.
  • z własnym zmęczeniem.


Sporo tego, prawda?! Dlatego też drodzy rodzice, nauczyciele, dorośli…
nie oceniajcie dzieci, ale starajcie się je zrozumieć;
nie szkodźcie im, ale stwarzajcie warunki i bodźce, aby chciały być lepsze. Dobry człowiek to taki, który czuje co drugi czuje! (J. Korczak)




(1) Definicja sformułowana przez Zespół Ekspertów ds. Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych, powołany w 2008 roku przez Ministra Edukacji Narodowej.
(2) Na podstawie rozporządzenia z dnia 30 kwietnia 2013 roku w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach (Dz.U. z 2013 r., poz. 532)

Wykorzystane obrazki: Światło zdjęcie utworzone przez creativeart – pl.freepik.com , Dzieci plik wektorowy utworzone przez freepik – pl.freepik.com, Drewno plik wektorowy utworzone przez freepik – pl.freepik.com

powiązane posty

Terapeuta pedagogiczny – kto to właściwie jest?

No właśnie... Kim właściwie jest terapeuta pedagogiczny?... psychoterapeutą?... socjoterapeutą?... psychologiem?... nauczycielem?... a może korepetytorem? ...Spotkałam

Przestymulowanie – czyli co za dużo to niezdrowo

Krzyś ma 5 lat, w przedszkolu od godz. 7 do 16 od poniedziałku do piątku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *